czwartek, 18 sierpnia 2005

Ogon kota

Japonia to kraj, w którym wiele rzeczy jest na odwrót. Nie tylko język wydaje się być mówiony "od tyłu". Również niektóre obyczaje. Tym co interesuje każdego faceta, jest podejście Japonek do mężczyzn. Zasięgnąłem więc opinii, oto efekty:

Japonki szaleją, gdy są młode. Normą jest pójście do łóżka z facetem na pierwszej randce. Częsta zmiana partnerów również nie razi nikogo.
Mnie razi to co jest dalej.
Gdy Japonka znajdzie męża, zachęci go bujnymi umiejętnościami nabytymi w młodości, mamy ślub (cywilny, potem kościelny i wesele z chlaniem - to samo co u nas). Co się dzieje jednak po ślubie?
Zgadnij...
Obrót o 180 stopni.
Nie ma seksu! Raz w miesiącu, nie częściej. Pieniądze, dom - nagle ta laska zmienia się w materialistke bez libido.
Z czasem przyjdzie pora na dzieci... i co potem?
Wtedy jest jeszcze gorzej. Do głosu dochodzi dziwne podejscie męża do omawianego przez nas teraz tematu. Otóż, Japończyk nie będzie się już patrzył na swoją żonę jak na obiekt erotyczny ponieważ jest ona matką, pełni dostojną funkcję. Powinna więc być traktowana z godnością, nie jak samica.
Po paru latach udanego małżeństwa facet zaczyna sobie więc szukać kochanki, znajduje. Żona często o tym wie, rozumie.
Wszystko toczy się dalej swoim rytmem, szczęśliwa (chora do k***y nędzy!!!) rodzina żyje długo (oj bardzo) i szczęśliwie. Wypas.

Dziekuje bardzo za taką karierę.

12 komentarzy:

n€x¤R pisze...

co kraj to obyczaj. nie rozumiem twojego oburzenia. ty masz taka wizje rodziny, inni inna. skoro IM to odpowiada, to po co qrvy rzucac?
nikt ci nie karze hajtac sie z japonka

drlex pisze...

a u nas jest inaczej?

anty-japonka pisze...

u nas jest problem ze zniewiescialymi facetami...podobno

melun pisze...

WIT, To co napisales to daleko idace wnioski, lecz skad te wszystkie dane? Ile znasz japoneki ile japosnkich rodzin? Uwazam, ze to szeroko zakrojona generalizajia. Wydaje mi sie, iz patrzysz na japonie z okularami polskiej kultury. Ten post bardzo przypomina jeden z etnocentrycznych etapow rozwoju miedzykulturowego. Strategia oczerniania, negatywne ocenianie odmiennego swiatopogladu, przykladem jest szufladkowanie (klasyfikowanie wedlug stereotypow) itp. Goraco polecam przebrniecie przez wysmienita lekture: Experiencing Intercultural Communication by Judith N. Martin, Thomas K. Nakayama

chlopas pisze...

ja pierniczę. bym tak w życiu nie chciał. oj nie.

LiA pisze...

A ja wlasnie wrocilem z chlania i twoja wizja przypomina mi to co mowiles przed laty... to wlasciwie ziszczenie twoich sekretnych mysli... nie wiem czego sie czepiasz.. wydaje sie, ze skosnooczy potrafia korzystac z zycia.. moze ty tez powinienes.. karpe diem.. czy jakos tak, nie adamo?
Baj da łaj, poznales juz jakas kolezanke (tubylca)?? ;-)

pogs

WiT pisze...

nex - wyobraz sobie oburzenie tych ludzi, ktorzy sie przekonuja o tym :), znam takich.

lex - u nas jest duzo inaczej, nie wiadomo czy to dobrze czy to zle...

mel - "WIT, To co napisales to daleko idace wnioski, lecz skad te wszystkie dane?" Z rozmów z gajdzinami w Japonii, lektur Bezsenności w Tokio, Poradnika Ksenofoba i Raportów Durexa 1999-2005 :)

"Ile znasz japoneki ile japosnkich rodzin?" - no wiem, ty znasz więcej.

"Uwazam, ze to szeroko zakrojona generalizacja" - też tak uważam.

"Wydaje mi sie, iz patrzysz na japonie z okularami polskiej kultury" - jasne, że tak - jestem tu dopiero 3 tygodnie.

"Strategia oczerniania, negatywne ocenianie odmiennego swiatopogladu, przykladem jest szufladkowanie..." - , to zrozumiałe. Narazie szufladkuje, rozgłaszam ploty - poźniej może to zweryfikuję, jeśli będą błędne. I o to chodzi melunie.

pogs - chyba wyjawiłem Ci te sekretne mysli w stanie szczególnego upojenia alkoholowego... Własnie, gdzie jest adamo???

Anonimowy pisze...

wiesz lukasz,na szczescie to ty pierwszy sie przekonasz jak to jest po slubie... i niedlugo nam tu wszystko szczegolowo zrelacjonujesz...

kobieta pisze...

wszystkich panow homo-niewiadomo i erotomanow-gawedziarzy odsyłam na wlasciwa stronke http://forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=150
to docelowe miejsce waszej smutnej i zalosnej egzystencji.
Wit i chlopas- jestescie moimi idolami!

hal pisze...

niestety nigdy nie byłam w japonii, moja wiedza ogranicza sie tylko do tego co przeczytałam. nie tylko to o czym napisałeś dziwi, tych różnic jest o wiele, wiele więcej. myślę, że to co japonki robią po ślubie wynika z dość tradycyjnej, patriarchalnej kultury. nie tyle seksualne zwyczaje mnie zaskakują, a mała niezależność kobiet, funkcjonowanie w społeczeństwie tylko poprzez rolę matki i żony. i to w kraju tak rozwiniętym pod względem technologicznym.

viki pisze...

na mój gust to osoba która ci to streszczała troche przesadzala. W polsce też pewnie dało by się taką opinię usłyszeć.

Anonimowy pisze...

odnosnie tego sexu raz w miesiacu, jesli jest pracoholikiem/pracoholiczka ...