sobota, 13 sierpnia 2005

Moja okolica cd.

Pusta lodówka zmusiła do wyjścia z domu. Do sklepu poszedłem troche inną drogą, eksplorując okolicę.

Pierwsze co znalazłem, to dom, o jakich pisał Bruczkowski. Na moje oko te mieszkania mają właśnie po 4.5 maty powierzchni. I jeszcze jest sklep na dole...

Ten przerażający park mógłby być miejscem akcji dreszczowca. Przeszły mnie ciarki jak do niego wszedłem. Wszystkie dzieci zostały zjedzone. Foka połykała chłopców, żyrafa rozrywała zębami dziewczynki... Poza tym słyszałem tam zbiorowisko najgłośniejszych cykad ever.

Bonzai XXL

--

Choroba wydaje się dobiegać końca. Już mam dosyć leżenia na podłodze i patrzenia w sufit.

3 komentarze:

Hellboy pisze...

Strzałka tego pierwszego zdjęcia sobie nie przypominam ??. Którędy szedłeś do sklepu

WiT pisze...

Prosto i w prawo, tylko skręciłem nie przy stacji tylko wczesniej, później przez wiadukt.

n€x¤R pisze...

ROTFL! (: hehehe