niedziela, 14 sierpnia 2005

Fantastic 4

Siedząc w pustym pociągu to jest tak jakby mieć ogromny ekran panoramiczny przed sobą, ze zmieniającym się szybko orientem przed oczami, 30 klatek na sekundę.

Niedzielny wypad do Shinjuku zaowocował następującymi fotkami:





Przypadkowo napotkany sklep z muzyką okazał się kopalnią używanych winyli, od Zeppelinów i The Cream po polskiego Vadera.


Ceny od 100-6000Y, nowa płyta NIN w czterech różnych wydaniach.

Romance Car raz jeszcze.

No i wizyta w dziale hentai, księgarni Kinokuniya ;)

Na koniec "Fantastyczna Czwórka"

3 komentarze:

Mati pisze...

Jak dla mnie bomba ;) Nie zapoznałem się jeszcze z całą treścią, ale już teraz widzę, że faktycznie warto pomyśleć nad wydaniem tego w formie innej niż elekroniczna. No i za kilka lat będzie to niesamowita pamiątka. A A ostatnia fotka - nowa wersja pomnika 4 spiących ;)

daro pisze...

Fantastic 4 bije rekordy! doskonałe zdjęcie, może trzeba było wybrać dziennikarstwo??

n€x¤R pisze...

rozkrecasz sie qrde...
a potem slyszy sie na ulicach japonii 'patrzcie na tych turystow! chodza z aparatami i pstrykaja ciagle. to chyba choroba gajdzina' (;
trafiajac tam, chyba mozna zrozumiec czemu japoncy u nas nie rozstaja sie z aparatem. jak bym polecial na marsa, tez bym pstrykal foty jak nawiedzony q: